Dziewięcioogoniasty!

Pewnie Ci, co zbierają figurki My little shop (czy jakoś tak) mnie zamordują, ale pomyślałam, że kotek, którego dostałam w paczce od Mangusty nada się idealnie na custom!

I to nie byle jaki custom, bo postanowiłam, że przerobię go na Kuramę, czyli 9-ogoniastego lisiego demona z serii "Naruto".

Biografię tego zwierzaka znajdziecie TUTAJ.


Uwielbiam wykorzystywać rzeczy, które już mam w domu a np. zniszczyły się. Tak było w tym przypadku i 8 ogonów powstało z silikonu. Była to pozostałość po antystresowej zabawce, która zaliczyła zgon. (Dosyć znerwicowany ze mnie człowiek, he he)

Rozłożyłam ją i wycięłam na kształt ogonków. No i na chwilę mnie przystopował Luby, bo już chciałam malować, ale trafnie zauważył, że farba od czystego silikonu może nie dość że źle pokryć, to potem jeszcze odpadać. Także wzięłam do ręki żelowy lakier do  paznokci i po 3 warstwach ogonki nie dość, że były dalej miękkie to powstała na nich powłoka, którą już malować było bardzo prosto.

 

Gdy farba wyschła, popryskałam MSC. :)

A po godzince czas było na malowanie oczków. :)

\


No i efekt końcowy. :) Za jakiś czas zrobię mu sesję z Naruto.


Czy nie jest uroczy? :) Mnie skradł serce. Teraz właśnie schnie mu na oczkach lakier nabłyszczający.






Komentarze

  1. Ja tam się kompletnie nie wyznaję na tych figurkach, więc uważam, że przeróbka to fajny pomysł. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale bardzo lubię wykorzystywać wszystko co mam w domu. :) A zamiast leżeć niechciany teraz jest idealnym rekwizytem do zdjęć. Dziękuję, że zawsze tu zaglądasz!

      Usuń

Prześlij komentarz