Posty

Naruto Uzumaki vs Iruka Umino

Obraz
Poszłam do Auchan kupić sobie plecak, bo mój kiutaśny mały zielony nabytek z Decathlonu odmówił już posłuszeństwa. Przy okazji zrobiłam krótką sesję moim dwóm lalkowym bohaterom anime "Naruto Shippuuden". 

Iruka: - Naruto, spróbuj zapanować nad czakrą Dziewięcioogoniastego. Będę się bronił, więc nie martw się.

I: Pamiętaj, żeby nie poddać się emocjom. Kyuubi będzie próbował przejąć twój umysł.
Naruto: Oczywiście Iruka-sensei, dattebayo!

I: O! Aż dwa ogony z dziewięciu! Dobrze Ci idzie!
N: AAAAAAAAAAAARGH!


N: Arghhh! Gotowy, sensei!


Iruka Umino - custom

Obraz
Ja wiem, że minęło kupę czasu od ostatniej notki, ale przygniotła mnie ostatnio ilość pracy. I to w dodatku nie koniec, bo nie wyrabiam się już nawet z tym co mam w domu. :( Oboje z mężulem wyrażamy się artystycznie xD i marketingowo, przez co już mało czasu zostało mi ostatnio na lalki.

No ale mało, to nie znaczy, że wcale! Cały czas robię Irukę z serii "Naruto" (ACTA 2, więc boję się tu odnośnika załączać do refki, także dopóki nie wezmę się w sobie i nie poczytam jej ustaleń, to unikam).

Iruka już ma pomalowaną twarz i uczesane włosy. Iruka został zrobiony z ciała Jaya z "Następców".



Najgorzej było z ręką, na której była rękawiczka. Musiałam zetrzeć i ściąć część plastiku. Wycięłam nowe palce. Jeszcze muszę jakoś to wygładzić. Z daleka to się nie rzuca w oczy, ale z bliska widać, że nie jest gładka :P.


Ze zużytych resztek materiałów, zrobiłam bazowy strój. 
Parę dni później zabrałam się za robienie kamizelki Shinobi. Pod nóż poszła koszulka męska :). Między dwa …

Jem z "Jem and the Holograms"

Obraz
Siemeczka :) Dawno nic nie wstawiałam na bloga, także jak już odchorowałam swoje (a mówią, że sport zawsze wychodzi na zdrowie :( a tu zapalenie oskrzeli), to już się pojawiam tutaj z nową notką.

Jako, że w dzieciństwie uwielbiałam kreskówkę, której tytuł pojawił się dziś w tytule notki, to już dawno temu postanowiłam przerobić lalkę na jej główną bohaterkę - Jem.


Lalka to hybryda ciałka klonika z Aliexpress oraz główki fasionistki nr 60. :)
No i mój pierwszy reroot! *0* Palce bolą mnie na samo wspomnienie. Robione metodą supełkową :).




A buty są chińskiej produkcji.

Teraz wiem, że na następny raz koniecznie muszę pomalować skalp :/, ale byłam tak podjarana wszywaniem, że zapomniałam o tym.

To tyle! :) Do następnego!