Z powrotem w domu.

Dawno nie było żadnej notki, a to wszystko przez urlop, ślub i załatwianie spraw w urzędzie. Dziś już trochę emocje opadły to i zainteresowałam się ponownie swoimi lalkami trochę.

Tak więc trochę zaległości odrobimy.

Tak o to muszę się pochwalić, że od przyjaciółki dostałam pendrive w kształcie drukarki z myślą o tym, by mój Akihide miał jak drukować swoje scenariusze.


Jest mega :D. Wygląda jak prawdziwa drukarka!

Aktualnie pochwalę się również, że powoli prace nad Jem z kreskówki "Jem and the Holograms" zbliżają się powoli ku końcowi. Czekam jeszcze na buty no i mikrofon muszę zrobić.
To był mój pierwszy reroot, więc nie zabijajcie :).



A ja zafarbowałam włosy na czarno! Także po powrocie z Budapesztu wszyłam nowe włosy mojej lalce. :)


No a dzisiaj wypoczęci razem z mężem wybraliśmy się do parku na piknik i porobić foty. 

Tomoe dostał lody a potem zaczął bawić się patykami. Jak to dzieciak we wszystkim znajdzie pomysł...



Tomoe przytulił się do Akiego, bo zabolała go wbita w palec drzazga.


Czyżby był zazdrosny o miłość Akiego do Zarakiela?



Chyba nadchodzi ciężki okres w wychowywaniu małolata....



Do zobaczenia!







Komentarze

  1. Drukarkę już podziwiałam na IG, super. To teraz Akihide może pracować pełną parą. Chyba że jakiś upadły anioł postanowi mu poprzeszkadzać. ;) Rerooty wyszły fajnie, ja to w ogóle bym się za coś takiego nie brała, bo byłaby kupa nieszczęścia.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz