Gigantyczna Harley

No ostatnio podkusiło mnie i zajrzałam do TKMAXXa. Miałam nic nie kupować, dopóki nie zauważyłam na półce jej.



Harley Quinn z serii Super Hero Girls w wersji oversize.

W regularnych sklepach polskich nigdy nie spotkałam się z tymi lalkami w większym rozmiarze. Za to w TKMAXX znalazłam już oprócz tej wyżej jeszcze Wonderwoman i Batgirl. Jednak zdecydowanie wolę Harley ze względu na jej odcień ciałka, bo najpewniej pójdzie na custom.

Zacznijmy od pudełka.


   
W prawym dolnym rogu znajduje się grafika przedstawiająca zbzikowaną panią doktor (dla nie wtajemniczonych w DC - Harley Quinn była lekarzem psychiatrą/psychologiem leczącym Jokera). Jak pewnie zwróciliście uwagę, kreska tego rysunku, trochę różni się od tych malowanych na lalkach w skali 1:6. Za to w górnym rogu mamy logo serii - również zdaje się nieco zmienione pod względem estetyki.





Po lewej stronie z tektury wykonano budynek w udawanym 3D. Harley zdecydowanie nad nim góruje. Za to w prawej ręce trzyma  malutki młot :0




U góry pudełka widnieje informacja o tym, że nasza lalka jest pozowalna i może stać w iście bohaterskich pozach.

A teraz tył:





Czas na wyjęcie z pudełka.

Lalkę dostajemy ze stojakiem. To naprawdę fajne, bo lalka jest sporych rozmiarów. Ma wysokość około 45cm. Dziołcha widać piła dużo mleka. :)




No i tak się prezentuje młot. Na końcu ma wmoldowaną kokardę. Akurat tu uważam, że młot ładniejszy miała w wersji 1:6.




Czas na lalkę!


 Harley ma przewagę nad swoją wersją 1:6, ponieważ rajstopy nie są pomalowanymi nogami, tylko faktycznie są wykonane z materiału. Bluzka ma koronkowe rękawki a romby są obsypane delikatnym brokatem.  Do tego te zajabiste trampki na koturnach!



Teraz macie pogląd na cała postać. Harley posiada również plastikową bransoletę, przepaskę i pas.




Ciuszki zapinane są na rzepy.


Nasza lalka ma faktycznie fajną artykulację. 








Teraz czas na rozbieranie! Obejrzymy sobie stawy.

 



Podsumowując, uważam, że ta lalka to całkiem niezły materiał na przeróbkę. Może nie ma ciała jak bjd, ale ma potencjał. Ma również całkiem uroczy makeup twarzy, choć i z niego pewnie nic w krótce nie zostanie, gdy się do niego dorwę. Lalka jak za te 40parę cm kosztuje całkiem przystępnie, bo 134,50 zł.

Z jej ubrań najbardziej podobają mi się trampki i getry.


Pozdrawiam Was!





Komentarze

  1. Bardzo fajna recenzja. Ja nie chodzę do TKMaxxa więc pokusy odpadają. :D Chociaż jeśli miałabym wybierać, to pewnie rzuciłabym się na Batgirl, bo mam słabość do rudych. Ale Harley też jest świetna. Racja, rajstopki to jej zaleta. I dobrze, że taka duża, jest co chwycić. :) Mam nadzieję, że będzie często gościć na twoim blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję. Jeszcze się z nią oswajam, bo to rozmiar jakiego jeszcze nie miałam w kolekcji. xD Reakcja Lubego bezcenna. "A co to takie wielkie pudło tu stoi?!"

      Usuń
  2. No proszę, nie wiedziałam, że są i takie 45-tki. :) Zdecydowanie preferuję lalki w tym rozmiarze, łatwiej się na nie szyje. ;)

    Czekam na zmiany, bo choć jest urocza, to mnie jakoś za serce nie chwyciła. Myślę, że zyska po Twoich przeróbkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ogólnie (jak da się zauważyć po blogu) głównie bawię się w przeróbki i prawie nic nie zostaje w stanie oryginalnym jak do mnie przyszło. A ta 45tka... To będzie wyzwanie, ale może faktycznie łatwiej będzie coś dla niej uszyć.

      Usuń

Prześlij komentarz