Naruto Uzumaki customizacja lalki - finish!

Skończyłam! Właśnie Naruto siedzi sobie na brzegu szafki i rozgląda się po pokoju. A dziś chciałam się podzielić z Wami etapami powstawania tej lalki.

Przyznam się, że pomimo iż na początku to anime (czyt. "Naruto", "Naruto Shippuuden") traktowałam po macoszemu i wydawało mi się nie interesujące, ba, do obejrzenia w całości pierwszej serii podchodziłam kilka razy,  to jednak w końcu się wciągnęłam i teraz ten tytuł zajmuje zaszczytne miejsce na myanimelist z oceną 8/10. Kreska ładna, shounen, czyli moje od zera do bohatera no i super moce - czego chcieć więcej?

LALKI przedstawiającej postać NARUTO! Tego mi trzeba było.

A teraz krótko o postaci:



Naruto Uzumaki - młody ninja z Wioski Liścia, sierota, odrzucony przez społeczeństwo przez fakt, iż został w nim zaklęty 9-ogioniasty lisi demon  Kyuubi, który 16 lat temu zaatakował wioskę.  Chłopak pragnie, by mieszkańcy w niego uwierzyli i zrobi wszystko, by zostać Hokage (przywódcą wioski). 


Mój lalkowy Naruto jest stylizowany na ubiór bohatera z drugiej serii, czyli "Naruto Shippuuden".

A teraz przechodzimy do etapów robienia lalki.


Jak wspominałam w jednej z wcześniejszych notek, zaczęłam od przemalowania główki, którą zamówiłam na Ali, a która miała już w rerootowane włosy.


Potem przeszłam do malowania pieczęci, która znajduje się domyślnie na brzuchu Naruto. W ten sposób zablokowano możliwość ucieczki lisiego demona z ciała chłopca.


A tak wygląda golusieńki :D, ale złożony!

Teraz czas na ochraniacz na czoło z symbolem wioski!


Wykonałam go ze srebrnego opakowania po tabletkach oraz kawałka materiału :D.


Już powoli przypomina siebie :D.

Teraz czas na spodnie!
Do zrobienia ich użyłam bluzkę dziecięcą, którą Luby kupił za 1zł w szmateksie.


Jestem leniwym człowiekiem i nie chciało mi się rozpakowywać maszyny do tego, więc włączyłam sobie film i igłą powoli szyłam. 


A tu spodnie w całej okazałości!



Teraz czas na buty, który trochę kłopotu mi przysporzyły. Najbardziej podeszwy, bo niby zmierzyłam stopę, a przy szyciu okazały się sporo za duże :0. Magia.


A tak wyglądają po zszyciu i klejeniu.

 

No dobra a teraz (jak dla mnie oczywiście) trudniejsza część, bo szycie bluzy.  Tutaj musiałam zrobić sobie najpierw na papierze wykrój, rozciąć na kawałki, które miały być czarne i włączyć kolejny film i dalej bawić się w szycie.




Potem obcięty kawałek białego materiału obwiązałam mu wokół prawego uda. :D


Niestety zapomniałam zrobić zdjęć podczas robienia torebki na biodro, ale to po prostu kawałek czarnego materiału wypchany w środku i w raz z paskiem doszyty do uda. Potem obszyłam znak Uzumakich na plecy bluzy (tak ten czerwony ślimak) i... tadaaam

O to sesja końcowa!






To tyle na dziś! Mam nadzieję, że wkrótce znów natchnie mnie na jakiś projekt :), zwłaszcza, że we freebies wygrałam kolejnego klonika chińskiego, to może, może...



















Komentarze

  1. Kobieto, to ty masz maszynę i jej nie używasz?! No, nie pojmuję. Mnie kompletnie nie chce się szyć ręcznie, a jak już to robię to mi krzywo wychodzi. Podziwiam cię. Naruto wyszedł extra! To może teraz Sasuke albo Kakashi? :) Ja widziałam tylko pierwszą serię. Wolę jednak coś pokroju Psycho Pass albo Last Exile.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszyny używałam kiedyś do cosplayu. Takie małe rzeczy to mi się nie chce nawet nici na nią nawlekać. XD A tak to zawsze film mogę obejrzeć. Leniwy człowiek że mnie. Cieszę się, że się podoba. Sasuke, Kakashi hmm może, ale myślałam też o Garze .

      Usuń
  2. Super wykonana postać! Uwielbiam takie OOAKi :) Nie poddawaj się, idź za ciosem, oby wena natchnęła Cię do kolejnych postaci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz! Cieszę się, mój custom Ci się spodobał. :) Nie przestanę robić kolejnych :) uwielbiam przerabiać lalki na nowo.

      Usuń
  3. wirujący okrąg na bluzie przywiódł mi na myśl
    serce Matki Ziemi z "Vaiany" (którą obejrzałam,
    bo panienkę sobie zaklepałam)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz