Diametralne zmiany podczas piknikowego śniadanka

Ładna pogoda, to cała moja lalkowa rodzinka wybrała się na piknik do parku! Kanapki, napoje i ruszamy w drogę!



Także poszły w ruch kanapki, pączki oraz kanapki z dżemem i Nutellą. Taka ciepła pogoda i aż miło się siedziało na trawce. Gruby kocur (w końcu powinnam nadać mu jakieś imię) też wylazł z domu, ale  zaraz legł na kolanach Tomoe. 


- Daj spróbować swojego soku, Zarakielu! - Szturchnął kolegę w ramię.

Tomoe, jak tam w szkole? - zagaduje Kasia.

Mrrr...mrrr..mrau.. - burczy kocur.

- A dobrze. W szkole spoko. Oglądałem ostatnio komiksy na bazarze...



I tak ciągną się rozmowy. :)

Aż tu nagle!


- Soku ci się zachciało? - HAPS! Złapał go w pasie i położył sobie na kolanach. - Leż i się nie ruszaj. Muszę Cię mieć na oku!

Akihide zaśmiał się niemrawo, bo zmęczony był po nocce, to i uległ Zarakielowi.


- Jesteś uroczy Aki. Wiesz.. nie mam jakoś ochoty wypuścić cię z objęć.  - Zaciągnął się zapachem jego skóry.  - Zdążyłem zapomnieć jak piękna jest ludzka skóra.


- Co ty wyprawiasz? - westchnął - człowiek na chwilę się odsłoni, a ty już wykorzystujesz okazję!

- Ktoś to kiedyś w końcu musiał zrobić, Aki. - Przytulił go mocno do siebie. - Potrzebujesz mnie.

***


Awww i aww. W końcu choć jeden z nich zadeklarował coś więcej! \*0*/ Dopinguję was chłopaki!




Komentarze

  1. A już się zastanawiałam czemu ten post zniknął.
    Bardzo fajny piknik. :) Że też Zarakiel nie wstydzi się tak obłapiać Akihide w obecności nieletniego. Czekam na rozwój wydarzeń. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A pewnie widziałaś parę dni temu? A no bo ustawiałam posty jako zaplanowane a tego zapomniałam xD. Zwykle staram się ustawić kilka do przodu, bo nie obrabiam się w tygodniu za bardzo ze wszystkim, a mam nadzieję, że jak będzie się pojawiać w miarę regularnie coś nowego, to że kogoś zachęci to do odwiedzin. :D Tak samo rysunek w banerze i awatarze to moja robota :D. Także staram się ogarnąć image.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz