Nowy płaszcz dla Tomoe

Spadł pierwszy śnieg. Akihide właśnie dostał pierwszą od dawna wypłatę za kilka ramek komiksu do gazety. Był lekko przygnębiony, nie powodzi mu się tak jak dawniej od czasu wypadku. Nawet teraz idąc ulicą, nie potrafi stwierdzić, czy może właśnie nie minął kogoś znajomego. Może zapomniał mu pomachać bądź choćby skinąć ręką? Niestety, on widzi tylko białe plamy. Dawno już nie widział jak wygląda ktoś, kto się uśmiecha.
      - Eh, - westchnął głęboko, wyjął kopertę z wypłatą i przeliczył - czas najwyższy zabrać go po kurtkę.
   Schował pieniądze z powrotem do torby i skręcił w boczną ulicę. Już z daleka widział blok, w którym wynajął kawalerkę. Rodzice nie zostawili im zbyt wiele, ale był im wdzięczny za wszystko co ma.
   Wszedł po schodach na klatkę i otworzył drzwi do mieszkania.
    - Tomoe, ubieraj się, idziemy do sklepu!
   Z głębi mieszkania słychać było dźwięki jakiejś gry, przy której znowu pewnie jego młodszy brat przesiadywał.
    Tomoe wyleciał z pokoju w biegu ubierając czapkę, sweter i szalik.
 - Już jestem, Niiisaaaan~ - odparł śpiewająco.
 - No dobra to idziemy tu na dół.
 Młody zmarkotniał nieco - eee, myślałem, że gdzieś indziej.

   Na dole znajdował się mały sklep z używaną odzieżą.

- Braciszku, zobacz jaka fajna marynarka!

- Tomoe potrzebujesz kurtki, zobacz, ten płaszcz nie jest taki zły. 


- Jest trochę duży! - marudził Tomoe.
- Podrośniesz, poza tym nie jest zbyt gruby, więc będziesz musiał ubrać coś pod spód. 


- Płacimy proszę Panią.

- Oczywiście, kartą czy gotówką?




No tyle :) do zobaczyska!



Komentarze

  1. Bardzo ciekawa historyjka. I świetna diorama.
    Bracia nie mają powodów do zmartwień, wielu ekscentrycznych fashionistów z Harajuku czy Shibuyi nosi ciuchy z drugiej ręki albo kreatywnie zdekonstruowaną odzież jak studenci Bunka Fashion College. Zatem bracia mogą śmiało być modelami street fashion. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz